Gdy myślę o tym bez emocji na zimno; doskonale wiem, że dla niego byłam jedną z wielu, że tak na prawdę wszystko skończyło się tak na moje życzenie.
A jednak nadal jesteś gdzieś we mnie...
Nie jestem już 'Małym Aleksikiem'. Nie wyglądam jak wcześniej, czytam zupełnie inne książki, potrafię powiedzieć 'nie'. Pomimo to czuje paraliżujący mnie strach. Codziennie rano patrzę w lustro i się nie poznaję. Widzę swoje błędy i staram się je naprawiać, widzę niedociągnięcia, nad którymi chcę pracować.
Z jednej strony wiem, że nikt nie każe mi się zmieniać, że nadal mogę być małą dziewczynką w za dużej koszulce. Chyba nie chcę. Tak, nie chce być małą zagubioną dziewczynką...Dorosłam. Ehh....Najbardziej podoba mi się moje spojrzenie, takie pewne i silne...
Z jednej strony wiem, że nikt nie każe mi się zmieniać, że nadal mogę być małą dziewczynką w za dużej koszulce. Chyba nie chcę. Tak, nie chce być małą zagubioną dziewczynką...Dorosłam. Ehh....Najbardziej podoba mi się moje spojrzenie, takie pewne i silne...
E.? To o nim mówisz?
OdpowiedzUsuńNie rozumiem, dlaczego go po prostu nie wyrzucisz ze swojej głowy. Możesz przecież zająć się kimś innym. Może D.?
Usuń