niedziela, 6 kwietnia 2014

Wiesz może co łączy gawrona i sekretarzyk?

   Minęło pół roku, jak Cię nie widziałam. Minęły 4 dni od ostatniego telefonu. Ty nie przeminąłeś. Doskonale wiem, że miałam o Tobie zapomnieć, że miałam już nie wracać do tego co było, że miałam znów zacząć żyć jakbyśmy nigdy się nie poznali. Jednak nie potrafię. Wpadłeś do mojego serca szturmem i nadal je oblegasz. Wiem, doskonale wiem, że połączyła nas tylko jedna noc, że dla Ciebie nic to nie znaczyło. Szkoda, że nie jestem tak oziębła jak Ty.
  Nie potrafisz sobie wyobrazić, jak ciężko jest mi każdego dnia wstać z myślą, że to będzie kolejny dzień bez Ciebie, że znów będę mogła ujrzeć Cię tylko oczyma wyobraźni. W każdej wolnej wolnej chwili echem w głowie odbija mi się barwa Twojego głosu. Oczyma duszy widzę Twój uśmiech, a jeszcze innym zmysłem przyzywam smak Twych ust. Chyba mnie opętałeś...
Ciekawe, co Ty o mnie sądzisz? Czy jest tak jak mówiłeś, czy może to tylko kolejne puste słowa? Może kiedyś nadejdą lepsze czasy i odpowiesz mi na te pytania.
   Masz moją książkę, pamiętasz? Oczywiście, że pamiętasz; to w tej sprawie do Ciebie dzwoniłam. To niezbyt mądre, ale, ale... Odwlekam nasze spotkanie, boje się, że to będzie ostatni raz, gdy Cię zobaczę. Wcześniej chciałam się uspokoić, wszystko przemyśleć, dlatego powtarzał sobie, że spotkam się z Tobą za jakiś czas. A dziś? Dziś każdego dnia piszę w głowie scenariusze tego spotkania. Nie chcę by to się tak skończyło. Rozumiesz? Nie chce Cię stracić, nie chcę, po prostu nie chce!
   Wyciągnęłam tyle wniosków, pamiętam niemal każde wypowiedziane przez Ciebie zdanie. Każde dokładnie przestudiowałam. Dziękuje. Jestem Ci winna ogromne podziękowania, przez te parę chwil dałeś mi więcej wiedzy niż mogłam pojąć. Dziś to rozumiem. Poniekąd ukończyłeś dzieło, które rozpoczęła nasza wspólna Siostra. Zazdroszczę jej, że ma Cię więcej niż ja. Wciąż pamiętam jak mi o Tobie opowiadała... sama myśl o tym maluje uśmiech na mojej twarzy.
   Zdaję sobie sprawę, że niewiele Cię to obchodzi, ale chyba się w Tobie zakochałam. Dla mnie jesteś kimś wyjątkowym, ja dla Ciebie pewnie kolejną fanką.
    Dziękuje za kilka tych wspólnych chwil, dziękuje za poukładanie mi w głowie.