Nie było mnie tu niespełna pół roku; sama nie potrafię zliczyć ile razy obiecywałam sobie, że usiądę i spokojnie podzielę się tym co w mojej głowie. Dlaczego tego nie zrobiłam, dlaczego zaniedbałam coś, co jest moim konfesjonałem? Nie wiem, nie umiem znaleźć przyczyny. Przecież zawsze doskwierał mi natłok obowiązków i brak czasu, a pomimo to byłam wstanie znaleźć choć kilka chwil, by opisać zdarzenia, które mnie kształtowały.
Mam w głowie tyle obrazów, że sama nie wiem od którego zacz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz