Patrząc na zdjęcia z przed roku wiedzę zupełnie inną dziewczynę. Właśnie... widzę dziewczynę. Długie włosy, pyzata buzia, kolczyki, strój podkreślający to naście lat. Wtedy, czułam się w tym jak ryba w wodzie. Czułam spojrzenia przechodniów, które były niezwykle wymowne, 'co to ma być?', 'ciekawe co nią jest nie tak?'. Sprawiało mi to przyjemność, doskonale znałam swoją wartość i doskonale wiedziałam, kim jestem.
Potem, przyszedł czas zwątpienia. Trwał długo, o wiele za długo.
Próba powrotu na tamtą ścieżkę okazała się niemożliwa. Zmieniłam się, tam w środku. Nie czułam się dobrze przyciągając wzrok w ten wyjątkowy sposób. Chyba, chciałam się dostosować, aż za bardzo. Ja nie jestem i przecież nigdy nie będę uroczą, miłą dziewuszką.
Czas mijał, a ja cały czas byłam zawieszona w eterze nieporadnie łapiąc się wszystkiego co napotkałam na swojej drodze.
Znów zdanie wypowiedziane przypadkiem przeszyło mnie niemal na wylot; w sklepie z ubraniami jedna z koleżanek podsumowała sukienkę słowami "Ty jesteś skurwielem, więc takie ciuchy do Ciebie pasuję". Sukienkę kupiłam i muszę przyznać, że czuje się w niej oszałamiająco dobrze.
Odnalazłam mój błysk w oku, nie będę udawać kogoś kim nie jestem; kogoś, kogo wszyscy kochają. Pastelowe kolory nie są dla mnie. Jestem osobą wyrazistą, pełną kontrastów. Nie chce być po środku, ja chce być najlepsza.
| Czas się ujawnić, jestem April, córa Nezu, z rodu Aizawa, uniżona służebnica Lamii. |
Ten młodzieniec... Ach, jak ja bym chciała byś był bliżej mnie! Przepięknie zagrał na mojej młodzieńczej ufności. Podobno owa ufność z wiekiem powinna się osłabiać, powinna stawać się coraz bardziej nieufna.
Moja opadła jak kurtyna. Terapia szokowa jakiej zaznałam była dość okrutna, ale teraz, gdy mam ją za sobą wiem, że jestem górą. Znów jestem nie krok, nie dwa... jestem rundę dalej niż moi konkurenci.
Nikt, nie wierzy, gdy przyznam się do mojego wieku...
Pewnie nie pamiętasz, ale powiedziałeś takie jedno zdanie... Patrzyłeś wtedy przed siebie, ale nie na drogę, tak na prawdę patrzyłeś w głąb siebie. Czasem zastanawiam, się czy to może Twoje alter ego, czy to może ktoś mego pokroju?
Wyprostowałeś się, przeczesałeś palcami włosy i trzymając kierownice jedną ręką powiedziałeś...
"Ja nie chce być najlepszy. Ja jestem najlepszy."
Najmilszy te słowa cały czas brzmią echem w mojej głowie. Tęsknie za Tobą...