Pustkę zabijam pracą, biegam jak szalona, dwa razy w ciągu dwóch tygodniu umyłam okna...
Ale... NIE DAM SIĘ ZATRZYMAĆ, to, że ktoś inny przy nim zasypia nie oznacza, że ja przepłaczę resztę mojego życia. Wręcz przeciwnie, będę biegła do celu, jestem zdolna, inteligentna i szybko się uczę...szkoda by było, gdybym się zmarnowała.
Jestem prze szczęśliwa, podekscytowana, gdyby nie grawitacja obijałabym się o sufit. Jako, że mam praktyki zadzwoniłam do osoby, dla której już nieraz pracowałam; spodziewałam się jakiejś drobnej pracy dorywczej, a otwarły się przede mną wrota możliwości. Więcej nie mogę powiedzieć, obowiązuje mnie klauzula poufności.
Po jej podpisaniu uświadomiłam sobie, jak bardzo musi się zmienić moje życie. Koniec z szaleństwami, czas być jeszcze bardziej powściągliwą, czas zostać zimnym profesjonalistą.
Jestem zafascynowana tym, co dokoła mnie się dzieje. Już przedstawiono mi szczegóły projektu, a będzie ich więcej, więcej i więcej! Jest to kolejna motywacja do nauki języka. Marzenia się spełniają!
Szkoda, że nie mogę jemu o tym opowiedzieć, że nie będzie cieszył się z moich sukcesów.. Cóż, nasze drogi się rozeszły. Na zawsze pozostanie gdzieś w mojej duszy, ale tym razem nie pozwolę sobie na stagnację.
"Dajesz jej słowa, z których ja
układam modlitwę mą co dnia,
Dajesz jej cały świat,
Dajesz jej oddech wiarę, zmierzch,
Wszystko to częścią mnie już jest,
Dajesz kawałek mnie,
cała rozpadam się..."
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz