poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Jeśli dusza się wykrwawi powstaje potwór.

   Do potwora brakuje mi tak bardzo nieiwele... Mniej. Znów zapłakana marzę, by ktoś mnie przytulił i powiedział, że wszystko będzie dobrze, że się ułorzy. Nie wiem, nie wiem czemu wtedy wróciłam. To był największy błąd jaki kiedykolwiek popełniłam. Tak bardzo tego żałuję, jestem po prostu głupia.
Od jakiegoś czasu, po prosu znów się nie układa, nie wiem czemu, a może wiem? Czytałam, że będąc złym na samych siebie, mścimy się na najblizszych. Między innymi dlatego, wiedząc, że Ty masz już przyszłą rodzinę, ja wolę być sama. Po prostu tylko ja i cisza, dzięki temu i ja nikogo nie zranie, ani nikt, nie zrani mnie.
 
   To miał być ten wspaniały dzień, ostatni zawalony. Nie wiem, czy będzie. Byłam w szkole na owej lekcji, napisałam sprawdzian na maksymalną ilość punktów, naprawdę się cieszyłam. Po lekcjach, włorzyłam w  uszy słuchawkami i poszłam przed siebie. Okazało się, że potrzebuję czarne spodnie, poszłam na poszukiwania. Zrobiłam spore zakupy, oczywiście w lumpach, ja lubie te sklepy, ubieram się w nich niemal cała, a ludzie często pytają, skąd mam tak ciekawe ubrania. Kupiłam spodnie, takie leginsowe, czuje się w takim fasonie bardzo dobrze, do tego prosta czarna koszula, jestm od owych uzalezniona, są odpowidnie na niemal kazdą okazję; wpadła też koszulka, nic ciekawego, ale w mojej szafie ostatnio koszulek brakło i coś, o czym powiedzmy, marzyłam: leginsy w biało czarne pasy, coś niesamowiteg. Zdaję sobie sprawę, że zbyt mocno się zachwycam, to tylko ubrania. Pomagają zapomnieć o problemach, a to naprawdę wiele.
   Wróciłam do mieszkania, chciałam się pochwalić tą oceną, oczywiście, tu nikogo to nie interesuję. Mam dość. Ja po prostu chciałabym usłyszeć, że ona się cieszy, albo coś, a nie tylko, że znów zrobiłam coś źle. Moja małe stalowe serduszko przestaje wytrzymawać to wszytsko.

  Jest jednak światełko w tunelu, on Tata. Wiem, że mnie kocha, ale to wszystko się tak strasznie komplikuje przez tą beznadziejną sytuację. Wygrał dla mnie nową płyte HIM w esce rock. Napisał, że jego córka jest na punkcie zespołu ześwirowana i non stop o nim gada. To jest tak miłe uczucie... Wiedzieć, że ktoś o mnie dba, szkoda, że na odległość. I tak, się ciesze, wiem, że jak jemu powiem o dzisiejszym teście będzie na prawdę dumny.

  Moja mała melancholia, bardzo lubie ten stan, jeszcze bardziej lubie to słowo, samo w sobie jest takie piękne i smutne. Jak ja... Dostałam prace, w sobote byłam pierwszy raz. Jak w piątek się dowiedziałam, poczyłam się jakbym wygrała los na loterii, najgorsze było to, że ja naprawdę się cieszyłam, ale nie byłam w stanie wykszesać z siebie ani odrobiny uśmiechu.


Szukając ukojenia w szkarłatnych łzach... (z 10.04.12 nie opublikowało się)

  Znów zostałam w domy, szkoda. Mam tyle marzeń, tyle planów. Niestety moja szara rzeczywistość wszystko niszczy. Sama jestem na siebie zła, że pozwalam im umierać. Chcę zdać egzamin FCE z angielskiego... To jedno z marzeń, malutkie.
  Nie wiem, o czym mam pisać, zbyt wiele myśli kłębi się w mojej głowie.
  Popełniłam gogantyczny błąd wracając do domu, dajac jej drugą szansę. Chciałam, na prawdę, chciałam wierzyć, że się zmieni, że będzie dobrze. Znów się zaczęło, znów jest beznadziejnie, nie mam już gdzie uciekać, pozostaje mi zagryźć zęby i wytrzymać. To tylko dwa lata

Łapiąc czas w dziurawe dłonie.

   O tym, co stało się z Nim, nawet nie chcę pisać. To było więcej, niż pewne. Chcę zapomnieć.

   Wolę skupić się na tym, co teraz. Doskonale wiem, że źle robię. Całą drugą klasę, po prostu przegrałam. Niby coś robię, niby jest mnie pełno, ale ja doskonale wiem, że tak na prawdę jestem wypalona w środku. Dziś, znów nie idę do szły. Wybieram się tylko na ostatnią lekcję, by napisać sprawdzian.
Tak bardzo mnie boli, że marnuję mój czas. Nienawidzę tego, a jednak to robię. Muszę, po prostu muszę z tym wygrać. Wytrzymam, wiem to.
   Znalazłam w Internecie coś, co mówiło, że różnica, między tym kim jesteśmy, a kim chcemy być, to przepaść i to nasza decyzja, co z nią zrobimy. Ja wiem, chcę ją przeskoczyć. Nie da się zrobić tego małymi krokami. Zrobię to teraz:

Chce być:
-chuda
-wykształcona
-znająca wiele językow
-mieszkać w Finlandii
-być szczęśliwą
-po prostu umieć pokochać (z wzajemnością)
-mieć wiele pasji
-nie marnować czasu
-mieć szczura

Jestem:
-pulchna (ale lecim w dół)
-pieprzonym leniwcem
-mam doły
-nie rozwijam pasji
-brak mi skrzydeł
   Taki pan, który kiedyś zostanie moim mężem (tylko najpierw dowie się o moim istnieniu), powiedział, że każda chwila jest dobra na zmiany. Dlatego, ja robię odwrót o 180 stopni i idę do mojej utopi. Niestety, chyba samotnie. Dziś, już zawalę, ale ostatni raz. Wezmę prysznic i z podniesioną głową pomknę w strone moich marzeń. Już byłam tak blisko skoku... Niestety, nie udało się. Zrobię kolejne podejście, dam radę. Muszę, przecież mogę więcej niż myślę.

  Moja utopia, hmm...Szkoda, ale czuje, że to jest już inna droga, że nie ma już tam Ciebie. Nie zaprzeczaj, Twój ostatni wpis powiedział wszystko. Z każdym dniem, czuje, że jesteśmy dalej od siebie, pomimo starań ten dystans się zwiększa. Ja nadal Cię kocham, wiesz to. Jest mi ciężko patrzeć, jak sama wpędzasz się w kłopoty. Może to subiektywne podejście, ale ja tak własnie to widzę. Tyle razy płakałaś, a wciąż tam wracasz.
Zdaję sobie sprawę, że najtrudniej jest pomóc sobie, ale sama wiele razy mi mówiłaś, że czasem po prostu trzeba się odciąć i zacząć żyć od nowa.
To Twoje życie, zrobisz z nim co tylko zechcesz, mam nadzieje, że nie będziesz nigdy żałować swoich decyzji. Tego właśnie Ci życzę, nie żałuj.

  Mój nowo nabyty brat. Miła osoba, choć nieco specyficzna, ale ja mam do takich słabość. Bardzo lubię z nim rozmawiać po nocach. Nie wiem, czy wiesz, ale czasem to co mówisz bardzo do mnie trafia i zostaje na dłużej. Tak jak dziś, powiedziałeś, że nikt niczego za mnie nie zrobi, dziękuje. Potrzebowałam tego.
 
  To takie straszne uczucie, stracić siebie, a ja właśnie to czuje, czuje jakbym przegrała siebie na jakijś loteri. Muszę się obudzić i żyć od nowa. Nie mogę rozpamiętywać trosk, odcinam to co było kreską i zaczynam od nowa. Będę pisał sobie plany dnia, na początek. Będzie łatwiej.
   Skoro udało mi się schudnąć (moje ulubione spodnie wiszą na mnie jak na wieszaku), uda mi się i to.